sobota, 27 września 2014

Od Maxi

Pewnej nocy sie obudziłam. Obudziło mnie bardzo jasne światło księżyca które nie pozwalało mnie spać.
Poszłam sobie zapolować i zobaczyłam dużą sarnę. Zapolowałam na nią ale niestety mi się nie udało.
- Cześć - usłyszałam
- Oj! - przestraszyłam się
- hej nie bój sie, to ja, hondo.
- o cześć! Nie słyszałam cie
- taki był mój zamiar. Chodź dogonimy ta sarnę.
-Ok
Pobiegliśmy szybko, ale ja szybciej bo miałam taką moc. Sarna bardzo szybko uciekała ale po chwili złamała sobie kończynę i padła!
- Ha! - krzyknął Hondo.
- Jej! - ucieszyłam się i zjedliśmy sarnę. Była pyszna i potem położyliśmy się najedzeni.
Hondo dokończysz to?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz